Dieta jogurtowa podbiła już serca tysięcy osób. Nie jest ona rygorystyczna, ma ciekawy repertuar żywieniowy i pozwala na uzyskanie zadowalających efektów w dość krótkim czasie. O jakich rezultatach rozmawiamy? Sześć kilogramów w skali dwóch tygodni robi wrażenie, prawda?

No dobra, naobiecywałem trochę a teraz czas na konkrety. Zacznijmy od składników naszego nowego jadłospisu.
Możemy żywić się owocami, ale nie tymi tuczącymi. Bez żadnych problemów możemy wcinać winogrona, jabłka, gruszki, cytrusy i wiele więcej. Niestety musimy zapomnieć o np. bananach, ponieważ miąższ z bananów jest zbyt tuczący. Owoce, tak jak na ilustracji po prawej stronie, zalecane jest spożywać w jogurcie naturalnym, który jest głównym składnikiem naszego nowego dietetycznego stylu odżywiania.
Od czasu do czasu można jeść także „zwykłe” posiłki, jak np. kanapki, warzywa a nawet białe mięso (ale podawane bez dużych ilości tłuszczu, gdyż to mogłoby zepsuć efektywność diety jogurtowej).
Kilka zalet diety
Postaram się wypunktować aby było jak najbardziej przejrzyście:
- proste zasady - nie musimy liczyć kalorii ani pamiętać o kolejności potraw,
- działanie lecznicze – w ciągu dwóch tygodni możemy pozbyć się większości toksyn z organizmu,
- duża „tolerancja” diety – można pozwolić sobie na pewne odstępstwa od diety, dzięki czemu jeden nieregulaminowy posiłek nie przekreśli końcowych efektów diety.
Tekst powstał na podstawie dwóch artykułów – dieta jogurtowa na stronie kropelki.pl oraz trochę krótszy artykuł pt. smaczna dieta jogurtowa (tak jak tutaj) ze strony ormos.pl (jakiś nowy blog wielotematyczny, ale szybko go znalazłem za pośrednictwem wyszukiwarki Google).
